Bal karnawałowy w przedszkolu w Lipkach.

       

Dziś w przedszkolu śmiech i tańce, tańczą różne przebierańce. Każdy przebrał się inaczej, Ten obraca się, ten skacze.

 Karnawał to wspaniały okres zimowych balów, zabaw, a także nieodłączny i bardzo pożądany  element dzieciństwa. Jest on atrakcyjną i bardzo lubianą przez dzieci formą zabawy i rozrywki, dostarcza wielu przeżyć, radości i zadowolenia .Czas, na który  z niecierpliwością czekają najmłodsi. Moment, kiedy mogą przebierać się do woli!    Na ten czas sala przedszkolna ozdobiona  została przez bosmankę- Panią Iwonkę i indiankę- Panią Karolinkę,  kolorowymi girlandami w kształcie balonów, misiów, serduszek i kółeczek. Z lamp zwisały papierowe,  przestrzenne balony i  tęczowe kule nadając sali przedsmak wspaniałej zabawy. Na dodatek wystrój sali zapowiadał coś magicznego,  wprowadzał w radosny nastrój oraz zachęcał wszystkie dzieci do wspólnej  zabawy. Tego dnia  już od rana w przedszkolu pojawiały się kolorowe postacie. Dzieci przebrane były za  bohaterów znanych bajek.  Można było spotkać: koteczka, wróżkę i Elzę z ”Krainy Lodu”, a wśród chłopców dominowali strażacy, policjanci, Spider-Mani, Iron-mani, Avengers  i rycerz. Na tą wyjątkową okazję zaprosiliśmy do prowadzenia balu wodzireja Panią Migotkę, która zachęcała dzieci  do tańca i wspólnej zabawy. Muzyka była skoczna i rytmiczna pełna dziecięcych pląsów, a nóżki dzieci same rwały się do zabawy. Na sali podczas pląsów robiło się kolorowo, wszyscy bawili się wesoło, uśmiech nie znikał z twarzy mimo chwilowego zmęczenia. Podczas  przerywników na odpoczynek  Pani Migotka zabawiała dzieci różnymi sztuczkami. Największy zachwyt wywarł na dzieciach pokaz kolorowych płonących baniek mydlanych.  Wspólna zabawa przyniosła wiele radości naszym wychowankom, a  to było głównym celem naszego  balu.  Kiedy czas zabawy dobiegł końca dzieci niechętnie opuszczały „balową” salę. Radosny, szeroki uśmiech na buźkach naszych pociech to najlepsze podsumowanie wspólnej zabawy. Pozostały wspomnienia, które będą nam towarzyszyć do kolejnego balu karnawałowego. Szkoda tylko, że następny bal dopiero za rok.

Iwona Piontkowska