Dożynki w Lipkach

„Patrzcie, ile rąk potrzeba, aby mieć kawałek chleba!”W ten sposób podczas dożynek dzieci ze Szkoły Filialnej w Lipkach przekonywały o trudzie pracy rolnika.  Uroczystości związane ze świętem plonów odbyły się w sobotę – 13 września przed Domem Ludowym w Lipkach.Po mszy korowód dożynkowy udał się na miejsce, gdzie miały odbyć się atrakcje. Tam gości powitał wójt gminy Skarbimierz, Andrzej Pulit oraz sołtys wsi Zdzisław Uryga.Występ dzieci szkolnych rozpoczęła uczennica klasy VI, Zuzanna Macierzyńska, która przedstawiła krótką historię chleba, który gości na naszym stole. Ze szczególnym entuzjazmem publiczność przyjęła energiczną piosenkę „To już wrzesień” . Dzieci zaśpiewały również skoczne, ludowe piosenki, które harmonizowały z kwiecistymi spódniczkami dziewczynek i białymi koszulami chłopców. Wszyscy bawili się znakomicie, gdy uczniowie zaśpiewali „Miała baba koguta …”, „Lipka zielona”, „Zielony most”. Program artystyczny promował także zdrowe odżywianie – picie pysznych soków, jedzenie warzyw i owoców. Dzieci przekonywały: „Nie kupuj big maca i coli, od tego brzuch cię rozboli”. Najbardziej jednak rozbawiła wszystkich „jędrna i krzepka” rzepka, która wyrosła w ogrodzie babci i dziadka. W rolę warzywa wcielił się Filip Przydział z klasy VI. Nie zabrakło wzruszających momentów. W nastrój zadumy wprowadził przybyłych wiersz o chlebie, którego nie zawsze wszyscy mają pod dostatkiem. Odpowiedzialna za przygotowanie bogatego i zróżnicowanego programu była nauczycielka Bernadetta Buczkowska, której pomagały kierownik Halina Macierzyńska i nauczycielka Agnieszka Rudzka – Pękala. Po części, której organizatorami byli nauczyciele ze Szkoły Filialnej w Lipkach, przewidziane były atrakcje przygotowane przez Radę Sołecką. Agnieszka Rudzka – Pękala