Pieczemy pierniczki w przedszkolu w Lipkach.

Święta tuż, tuż… czas więc na pieczenie pierników.

Dzisiaj w  naszym  przedszkolu unosił się tajemniczy zapach korzennych przypraw. Dzisiaj, tzn. 18 grudnia 2020 r dla  dzieci 3- 4-letnich z grupy „Delfinków” dzień był bardzo pracowity, bowiem tego dnia piekły one pierniczki.  Odwiedziła nas babcia naszego przedszkolaka Pani Małgorzata Kowalczyk, która słynie w Lipkach z przepysznych wypieków a, z zamiłowania  jest ciastkarzem. Pokazała ona dzieciom, jak należy przygotować dobre piernikowe ciasto ,jakie składniki są do niego potrzebne. Dzieci najpierw odpowiednio się przygotowały dbając o czyste  rączki oraz zakładając fartuszki. Poznały ,także zasady bezpieczeństwa jakie należy przestrzegać, by nie zrobić sobie lub innym krzywdy. Dzieci wiedziały, że nie wolno zbliżać się do gorącego piekarnika, bo można się poparzyć. Wiedziały, także ,że nie należy sobie wyrywać metalowych foremek, gdyż można się nimi skaleczyć. Gdy wszystko było gotowe, pod okiem Pani M. Kowalczyk , pani Iwonki P i pani Karoliny S. przedszkolaki z ogromnym zapałem i zaangażowaniem zabrały się do pracy – wałkowały ciasto, wykrawały foremkami ciasteczka.  Efektem  naszej wspólnej  pracy były pełne blaszki pierniczków, które pani Karolinka zaniosła do kuchni. Tu pod czujnym okiem pani Karoliny i babci Adasia pierniki nabierały koloru piekąc się w piekarniku. Już dziś w naszym przedszkolu pachniało świętami. Pachniało w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż w powietrzu unosił się ów tajemniczy zapach cynamonu, wanilii, miodu, przypraw korzennych. Zabawę kulinarną wszystkie dzieci zakończyły oceną celującą i wielką satysfakcją  z samodzielnie wykonanych ciasteczek.  Pierniczki były pyszne. Na tym jednak  nie koniec. Kolejnym etapem było  ozdabianie pieników za pomocą lukrowych pisaków, cukiereczków i posypek.  Przedszkolaki z ochotą przystąpiły do pracy.  Najlepszą zabawę dzieci miały podczas lukrowania, a gdy już pierniczków zabrakło, to zawsze można było polukrować paluszki, które z apetytem wędrowały do buzi. (Dowody lukrowania niektórym dzieciom zostały na twarzach.) Piernikowe wypieki dzieci pięknie  przyozdobiły, wykazując przy tym wielkie zaangażowanie, ale i zdolności plastyczne. . Były to różnej wielkości choinki, aniołki, gwiazdeczki, koniki na biegunach, grzybki czy bałwanki. Każde ciasteczko dekorowane wg fantazji dzieci stawało się małym cudeńkiem .Tym razem „Delfinki” także pamiętały o paniach i  swoich starszych kolegach  i koleżankach , poczęstowały ich piernikowymi ciasteczkami .Przygotowały, także piernikowy poczęstunek dla pani dyrektor, wicedyrektor i koordynator, które to gościły w  naszym przedszkolu z okazji przedstawienia jasełkowego, które zorganizowały panie i dzieci z grupy „Pszczółek”. Dzieci ciekawe są czy im pierniczki  smakowały? Był to naprawdę mile spędzony czas w przedszkolu podczas którego dzieci pracowały i jednocześnie świetnie się bawiły. Przyjemnie było piec ciasteczka a jeszcze przyjemniejsza była  ich degustacja. Chciałabym podziękować pani Małgorzacie Kowalczyk, która poświeciła swój czas i tak ciekawie bawiła się  z dziećmi w ciastkarza.

Iwona Piontkowska