List do rodziców

Szanowni Państwo, Drodzy Rodzice Przedszkolaków !

Postanowiłam się z Państwem podzielić informacjami na temat używania przez dzieci, w wieku przedszkolnym urządzeń multimedialnych. W ostatnim czasie jestem często pytana o to ,,dlaczego moje dziecko jest poddenerwowane, nie potrafi niczym na dłużej się zająć, stało się płaczliwe, roszczeniowe?” itp.

I tu pojawia się kolejne pytanie ,,czy coś złego dzieje się w przedszkolu?”

Od razu odpowiem – nie, przedszkole nie jest tu winne, ale to jak dzieci spędzają czas w domu, nie jest to ruch na świeżym powietrzu tylko atrakcje typu smartfon, konsola, telewizor – to są tzw. ,,Niańki”, jak niejednokrotnie usłyszałam ,,to chwila mojego spokoju, bo przecież ja pracuję”. Podczas rozmów z Państwem zawsze zadaję to samo pytanie, czy dziecko gra, czy ma nieograniczony dostęp do telewizji, czy rodzic wie ile czasu to dziecku zajmuje, w odpowiedzi w większości przypadków słyszę,, nie, my nie pozwalamy, u nas nikt nie gra”. To jednak jest łatwe do zweryfikowania, bo dzieci w wieku przedszkolnym mówią jak jest rzeczywiście, opowiadają w co grają, znają nazwy mieczy, potworów innych postaci.

Około 40% dzieci już od 2 roku życia korzysta za przyzwoleniem rodziców z urządzeń multimedialnych (stwierdzone naukowo przez SWPS w Warszawie zahamowanie rozwoju). Dzieci do 3 roku życia w ogóle nie powinny doświadczać tak silnych bodźców jakimi są gry wideo. Na ten czas przypada tzw. okres krytyczny mózgu, to czas wzmożonego rozwoju, dzieci w tym czasie potrzebują kontaktu z żywymi ludźmi, by doświadczać świata wszystkimi zmysłami. Dotykanie przedmiotów, słuchanie dźwięków, widzieć, czuć, interakcja rówieśnicza, tylko taki rodzaj relacji zapewni prawidłowy rozwój emocjonalny, społeczny i poznawczy.

Ekran komputera, TV, smartfona tego nie zapewni, tu nie ma wymiany spostrzeżeń, myśli i przede wszystkim rozmowy. Płaski ekran powoduje zaburzenia obrazu w polu widzenia przestrzennego, ruchomy obraz, ciągła atrakcja w postaci migającego punktu powodują, że skupienie uwagi na czymś statycznym jest wręcz nie możliwe. Dzieci nie potrafią świadomie dokonywać wyboru co jest dla nich dobre, a co nie, skupiają uwagę na żywych kolorach i ruchu na ekranie, mózg dziecka nie potrafi tego nazwać i nadać temu znaczenia.

Mózg dziecka potrzebuje około 2 lat, aby rozwinąć umiejętność łączenia symboli z ekranu z odpowiednikami w realnym świecie. Ograniczenie sprawności ruchowej tylko do palca przesuwającego się po ekranie, czy ręki poruszającej myszką skutkuje brakiem sprawności manualnej , męczliwością dłoni. Dzieci w wieku przedszkolnym nie mają wyraźnie określonych granic realnego świata, łatwo zaciera się granica pomiędzy fikcją a rzeczywistością, zazwyczaj identyfikują się z postaciami występującymi bajce czy grze. Nie są krytyczne wobec tego co oferuje gra, brak odróżnienia gdzie się zaczyna i gdzie kończy wirtualny świat, przenoszą tę fikcję na grunt przedszkolny i domowy. Długotrwałe korzystanie z multimediów szczególnie przez najmłodsze dzieci, może spowodować zmiany w sferze psychospołecznej i fizycznej aż do uzależnienia.

Drodzy rodzice zanim zaczniecie doszukiwać się błędów wychowawczych w placówce, zróbcie rzetelny ogląd sytuacji, bo dzieci to Wasze ,,zwierciadło”, które nie kłamie, bo nie umie. Mówi to co jest zgodne z prawdą jak gra to się przyzna i jeszcze powie, z kim, i w co gra.

Pozwólcie sobie Państwo na chwilę refleksji.

Pozdrawiam serdecznie, pedagog szkolny Barbara Klein.